Wrocław 17.04.2010 . Regionalne Warsztaty Sztuk Walki z udziałem Zawodowego Mistrza Świata w Kick-Boxingu Leszka Kołtuna

Bo jeśli się uczyć, to tylko od najlepszych.
Szczególnie, gdy dotyczy to sztuk walki. Stąd niemal 30 osób (w większości członków sekcji „Rudzki Tomodachi”) wzięło udział w sobotę (17.04.2010) w kilkugodzinnym stażu z kickboxingu. Doskonaleniem w grupie technik uderzeń kierował Leszek Kołtun.
Prawdziwy specjalista.


Bo jeśli się uczyć, to tylko od najlepszych.
Szczególnie, gdy dotyczy to sztuk walki. Stąd niemal 30 osób (w większości członków sekcji „Rudzki Tomodachi”) wzięło udział w sobotę (17.04.2010) w kilkugodzinnym stażu z kickboxingu. Doskonaleniem w grupie technik uderzeń kierował Leszek Kołtun.
Prawdziwy specjalista.

Przypomnijmy. Leszek Kołtun jest obecnym Zawodowym Mistrzem Świata w Kickboxingu. To także wielokrotny medalista zarówno w skali kraju, jak i międzynarodowej. Bez przytaczania całego jego „dorobku” wystarczy tylko wspomnieć, że nieco ponad miesiąc temu (13.03.2010) wywalczył pas Międzynarodowego Mistrza Polski podczas gali w Wołowie. Co ciekawe, jak sam zaznaczył (przedstawiając się uczestnikom), prawdziwą przygodę ze sportem wyczynowym zaczął od ... kolarstwa szosowego.
Kilka podstaw.
Kilka podstaw.
W kickboxingu ciosy tylko na pozór zadawane są przez same ręce bądź nogi. Nic zatem dziwnego, że już od pierwszych minut spotkania Leszek Kołtun podkreślał, iż na prawidłowe trafienie składają się wysiłek i praca całego ciała. Obrót nim z wyraźnym skręcaniem bioder i właściwym ułożeniem nóg – elementy te pozwalają uzyskać optymalne uderzenie. Ręce lub nogi skupiają wtedy całą energię i impet wyprowadzonego ciosu, podnosząc jego skuteczność.
Dalsze zajęcia.
Druga część stażu była poświęcona wykorzystaniu zdobytej wcześniej wiedzy. Trenujący wykonywali techniki uderzeń na specjalnych tarczach. Tutaj również nie zabrakło cennych uwag Leszka Kołtuna. Na szczególne uznanie zasługiwała jego dbałość o detale techniczne. Ostatecznym z kolei sprawdzianem dla uczestników były krótkie walki, oczywiście w ochraniaczach i z użyciem rękawic.
Wnioski?
Czy jednorazowe spotkanie z Leszkiem Kołtunem może być cennym doświadczeniem? Czerpiąc z takiego autorytetu dało na pewno solidne podstawy i rozszerzyło pojęcie w zakresie technik uderzeń. Jak sam przyznał zaproszony gość, celem stażu było nakreślenie ogólnego obrazu dotyczącego kickboxingu oraz wyrobienie odpowiednich nawyków technicznych. Reszta zaś wymaga własnego, żmudnego treningu...
Dalsze zajęcia.
Druga część stażu była poświęcona wykorzystaniu zdobytej wcześniej wiedzy. Trenujący wykonywali techniki uderzeń na specjalnych tarczach. Tutaj również nie zabrakło cennych uwag Leszka Kołtuna. Na szczególne uznanie zasługiwała jego dbałość o detale techniczne. Ostatecznym z kolei sprawdzianem dla uczestników były krótkie walki, oczywiście w ochraniaczach i z użyciem rękawic.
Wnioski?
Czy jednorazowe spotkanie z Leszkiem Kołtunem może być cennym doświadczeniem? Czerpiąc z takiego autorytetu dało na pewno solidne podstawy i rozszerzyło pojęcie w zakresie technik uderzeń. Jak sam przyznał zaproszony gość, celem stażu było nakreślenie ogólnego obrazu dotyczącego kickboxingu oraz wyrobienie odpowiednich nawyków technicznych. Reszta zaś wymaga własnego, żmudnego treningu...
Źródło: jiujitsu.wroclaw.pl










